Świece, przytulność i skandynawskie wnętrze

Jesień rozpoczęła się na dobre, ta astronomiczna i ta kalendarzowa. Dni stają się coraz krótsze i zimniejsze… ale nie traćmy w sobie optymizmu i pogody ducha, pozwólmy sobie na drobne przyjemności, które pozwolą nam cieszyć się tym okresem 🙂

Jesienią więcej czasu spędzamy w domach, wykorzystujemy każdy promień słońca, dopóki nie schowa się za horyzontem, a później już w domu tworzymy tą przytulność, ciepło i jasność. Skandynawowie radzą sobie z tym wyśmienicie, a z pomocą idzie im duńskie Hygge.

Na pewno wielu z Was słyszało to słowo – Hygge, a czy zastanawialiście się co one ze sobą niesie?

W Polsce, termin ten stał się niezwykle popularny w 2016 roku, kiedy na półki księgarń trafiła książka „Hygge. Klucz do szczęścia” autorstwa Meika Wikinga. Główny jej przekaz to bądź Hygge, bądź szczęśliwy! Meik pisze o kluczu, drodze, przepisie w jaki sposób każdy można sprawić, żeby życie było szczęśliwsze, spokojniejsze, komfortowe i bezpieczniejsze. Duńczycy cieszą się z drobnostek, żyją wolniej i spędzają dużo czasu z bliskimi. Często ten czas spędzają na łonie natury, a gdy pogoda już tego nie umożliwia otaczają się ciepłem, przytulnością i szczęściem w swoich domach.

Nie zawsze jest to łatwe, dużo małych czy dużych spraw zaprząta nam myśli i czas… Możemy jedynie sobie pomóc, stwarzając wokół siebie środowisko, dzięki któremu będzie nam łatwiej przez nie przejść, o tym też między innymi mówi skandynawski optymizm.

Jak możemy odmienić nasze wnętrze, żeby uśmiech pojawiał się na naszej twarzy jak tylko będziemy przekraczać próg naszego domu?

Mam kilka propozycji, które możecie zastosować 🙂

1. Świece, w różnych kolorach!

W zależności od humoru, nastroju i upodobań, każdy jest inny, więc kolorystka świec u nas jest też ogromna. Znajdziecie je tutaj.

2. Lampiony!

Są ozdobą każdego domu. Wykonane najczęściej ze szkła i metalu, idealne do umieszczenia świecy filarowej/słupkowej lub nawet większego tealighta. Stworzą wokół nas ciepłą i przytulną atmosferę, a my będziemy mogli zatopić się w skandynawskim Hygge ? Pięknie prezentują się w każdym kącie domu. Znajdziecie je tutaj.

3. Jak świece to i świeczniki!

W skandynawskim stylu mamy dużo szkła oraz metalu, stąd świeczniki najczęściej wykonywane są właśnie z tych dwóch materiałów. Szkło i aluminium przeważa i możemy je dopasować do każdego wnętrza. Ja osobiście uwielbiam szkło. Dzięki szklanym świecznikom można we wnętrzu domu stworzyć lekkość, przytulność i nastrój. Ich dodatkowy atut – szklane świeczniki można ozdobić małymi kamieniami, szyszkami, kwiatami, które przywołują wspomnienia 🙂 Można je znaleźć tutaj.

 

4. Wazony!

Zgrabne, małe i delikatne, a także duże i majestatyczne. O kształcie stożkowym, kuli, walca. W każdym z nich pięknie będą się prezentować kwiaty, trawy i co tylko przyjdzie Wam do głowy. Takie kompozycje przywołują uśmiech i są ozdobą każdego wnętrza. Wazony w różnej odsłonie mamy tutaj.

Mały wazon stożkowy IB LAURSEN Vase - Ø 5

5. Zaprzacze, ciepło i aromat w jednym!

Zaparzacz do herbaty pozwoli cieszyć się doskonałym smakiem i aromatem każdej sypanej herbaty, od zielonej, przez owocowe do czarnej. A jak zaparzacz w stylu skandynawskim, to koniecznie szklany 🙂 Jesienią i zimą moc herbat cenimy sobie szczególnie! Polecam bardzo zaparzacz w kształcie imbryczka, który stworzyła duńska marka Ib Laursen. Cudownie się prezentuje i długo utrzymuje ciepło naszego rozgrzewającego trunku 🙂 Zaparzacze są u nas tutaj.

Mam nadzieję, że z moimi małymi wnętrzarskimi podpowiedziami przejdziecie jesień przyjemnie, przytulnie i z uśmiechem na twarzy. Czego Wam i sobie życzę 🙂

 

 

 

 

Nasze ulubione skandynawskie dodatki

Przygotowałam dla Was małe zestawienie moich ulubionych akcesoriów, dodatków z marki Ib Laursen i wspominam jeszcze o jedynym produkcie z marki Eva Solo z których często korzystam i które przydają mi się na co dzień. Oprócz funkcji wizualnej są praktyczne i wygodne w codziennym użytkowaniu.

Na początek – nożyczki Ib Laursen

Występują w różnych rozmiarach i długościach. Małe przydają się do jakiś drobnych przycięć, otwarcia różnych produktów w kuchni. Duże z kolei do przycięcia większych rzeczy, opakowań. Ib Laursen ma również w swojej ofercie długie, stylowe nożyczki, więc każdy może wybrać coś dla siebie.

Kubki w stylu skandynawskim

Kawa czy herbata w pięknym kubku smakuje o wiele lepiej. Mam w domu swoją ulubioną szufladę w której piętrzą się kubki o różnych promiennościach, wielkościach i kolorach. W zależności od nastroju, pogody, pory roku, każdy trafia po jakimś czasie w moje ręce i cieszy oko i pełny jest mocnej, aromatycznej kawy pitej w salonie czy na tarasie.

Kolekcja Mynte – patery i klosze

W naszym domu sprawdza się bardzo i jednocześnie jest piękną dekoracją – patera z kolekcji Mynte Ib Laursen oraz tworzący z nią zgrany duet – klosz z ozdobnym uchwytem IB LAURSEN Petite. Świetne na małe babeczki, ciasteczka i inne słodkości do których szczególnie w okresie letnim chętnie lecą wszystkie owady. Zestaw ten pięknie prezentuje się zarówno na co dzień, jak również sprawdzi się także na każdym małym i dużym domowym przyjęciu.

 

Kosz z plecionej wierzby IB LAURSEN

Mały kosz wiszący duńskiej marki Ib Laursen wykonany z plecionej wierzby jest bardzo uniwersalny i odnajdzie się w każdym wnętrzu. Można go powiesić za przygotowane do tego ucho, ale może również stać na podłodze na tarasie, balkonie, czy w salonie. Ma bardzo wiele zastosowań, w tym sprawdza się dobrze również jako miejsce na drobiazgi, gdy znajduje się przy wejściu do domu.

Czajnik elektryczny w stylu skandynawskim Eva Solo

Jednym z najczęściej używanych sprzętów w kuchni jest właśnie czajnik elektryczny. Stoi na blacie, zawsze pod ręką i jest nieodzownym elementem kuchni. Czajnik elektryczny EVA SOLO jest tak pięknie i estetycznie wykonany, że z powodzeniem można go ustawić również wprost na stole, a odnajdzie się w każdym wnętrzu, szczególnie w stylu skandynawskim, nordyckim, jak również w nowoczesnym czy loftowym.

Co go charakteryzuje? Elegancki wygląd, organiczne, delikatne kształty. Działa w systemie drip-free, który zapobiega kapaniu, posiada również zintegrowaną pokrywkę, której nie trzeba otwierać aby nalać wody do czajnika.

Duńska marka Ib Laursen ma wiele dodatków, akcesoriów, które bardzo dobrze są wykonane, pięknie wyglądają, a jednocześnie są bardzo praktyczne. Z kolei punktem wyjścia marki Eva Solo są funkcjonalne, wysokiej jakości przybory kuchenne, które należą już do klasyki sztuki użytkowej i jej produkty można znaleźć w każdym duńskim domu ?

Kultowe produkty skandynawskiego designu

Wiecie dlaczego tak bardzo lubię styl skandynawski? Za jego prostotę oraz ciepło i przytulność. Nigdy nie lubiłam wnętrz pełnych rzeczy niepasujących do siebie zarówno tematycznie, czy stylem. Przerysowań, bibelotów, mieszanki kolorów. Styl skandynawski dla mnie wprowadza pewną harmonię we wnętrzu, czujesz się z nim dobrze i przebywanie w domu sprawia Ci przyjemność 🙂

Esencja skandynawskiego stylu życia, znajduje się w kolorach, zapachach, świetle i cieple zapalonej lampy lub świecy.

Świece! Rozświetlanie okien i wnętrz domów przez Skandynawów znane jest od lat. Jedna z najstarszych skandynawskich marek, która produkuje świece od 1839 roku to Liljeholmens. Świece te są produkowane w zakładzie w Oskarshamn w taki sam sposób, jak wtedy, gdy Liljeholmens rozpoczął swoją działalność prawie 200 lat temu. Gorący wosk do świec umieszczany jest we wstępnie ogrzanej metalowej formie. Następnie forma ochładzana jest powoli powietrzem lub wodą. W środku formy wcześniej zostaje zamontowany bawełniany knot. 

Kraje skandynawskie nie bez powodu są również najliczniejszą grupą użytkowników świec na świecie. Związane jest to z długimi, zimowymi nocami jak również stylem ich życia, w którym przedkładają nastrój i przytulność nad użyteczność oświetlania. Lubią tworzyć przytulny klimat, którego nieodłącznym elementem są właśnie świece.

Konik Dala (dalahäst) – czerwony, ręcznie zdobiony konik, jeden z pierwszych skojarzeń ze Szwecją.

Konik Dala jest najchętniej kupowaną pamiątką z podróży do Szwecji. Na początku był symbolem regionu Dalarna, który jest jego ojczyzną. Historia konika sięga XVII wieku. Kiedy to w długie, zimowe wieczory mężczyźni po całym dniu pracy przy rąbaniu drewna, czy po pracy na roli wracali do domów i odpoczywali w blasku i cieple domowego kominka zajmując się przy tym struganiem kawałków drewna.

Dlatego tak ważny jest ten surowiec w stylu skandynawskim, drewno! Czyli naturalna deska na podłodze, meble drewniane, czy elementy wykończenia wnętrz wykonane z drewna. Takie jak półki, pojemniki, skrzynie, pudełka, przyborniki, wszystko to znajdziecie domach w stylu skandynawskim.

Topowe produkty duńskiej marki EVA SOLO, której akcesoria są zarówno praktyczne, jak i designerskie.

Design to nie tylko wygląd zewnętrzny. Design to połączenie estetyki, funkcjonalności i doboru materiałów. A dobry design daje piękne produkty, które są przyjemne w użytkowaniu i posiadaniu. Karafki w termicznych pokrowcach, kubki, dzbanki i zaparzaczce termiczne – dzięki nim kuchnia zmieni się w nasze skandynawskie królestwo.

Marka Eva Solo powstała ponad 100 lat temu. Obecnie firma należy do Jana Engelbrechta, który reprezentuje czwarte pokolenie rodziny założyciela. Matka Jana ma na imię Eva, a jej ojciec, czyli dziadek Jana, jest jednym z trzech byłych dyrektorów generalnych firmy. Punktem wyjścia marki były funkcjonalne, wysokiej jakości przybory kuchenne dla skandynawskiej gospodyni – czego przykładem jest krajalnica do chleba i mięsa z 1952 roku od której zaczęła się popularność marki. Dziś propozycje EVA SOLO należą do klasyki sztuki użytkowej i jej produkty można znaleźć w każdym duńskim domu 🙂

Szkło dmuchane? Czy wiecie jak powstaje? W Skandynawii jest znane od lat. Podobnie polskie huty szkła, które znane są na całym świecie.

Skandynawowie bardzo cenią sobie produkty ręcznie robione i z naturalnych składników. Wyobraźcie sobie, że to właśnie dzięki pracy człowieka, który wykonuje czynność dmuchania szkła (a konkretnie specjalnej mieszkanki komponentów, która jest zawsze jedną z mocno strzeżonych tajemnic każdego producenta) powstaje niepowtarzalny produkt uzależniony od talentu wykonawcy. Produkt artystyczny!

Metoda ręcznego dmuchania szkła pojawiła się w Europie już 200 lat przez Chrystusem i praktykowana jest do dnia dzisiejszego. Metodą tą można wytwarzać przedmioty o najróżniejszych kształtach i grubościach. We współczesnych hutach szkła dominuje produkcja zautomatyzowana, ale duża część przedmiotów ze szkła artystycznego wytwarzana jest wciąż ręcznie! I te ręcznie wypalane szkło jest najbardziej cenione. Każdy produkt może być inny, mieć swój charter, kształt i niepowtarzalność.

Lustra! Okrągłe lustra!

W skandynawskim domu można je spotkać na każdym kroku, w wiatrołapie, łazience, sypialni, sypialni czy pokojach dzieci.

Lustro w przedpokoju pozwoli nam spojrzeć na siebie przed wyjściem, poprawić wygląd, skontrolować czy wszystko w porządku 🙂 Może to być jedno duże lustro, lub klika małych – jeżeli mamy dzieci w wieku szkolnym, rodziców o różnym wzroście. Można tych luster umieścić klika, w ciekawej kombinacji lub powiesić jedno duże, w którym przejrzy się cała rodzina. Lustro powiększy i rozświetli każde wnętrze!

W stylu skandynawskim najczęściej są to lustra okrągłe, są one inspirowane naturą, stylem Hygge, delikatnością, łagodnością. Takie lustra można kupić w Szwecji, Norwegii czy Danii w dużych marketach, czy też małych lokalnych sklepach lub znaleźć na targach staroci, w przepięknych ramach, takich z historią i duszą 🙂

Ceramika, kubki i filiżanki!

W Skandynawii Fika jest jednym z najbardziej lubianych momentów dnia 🙂

Fika – wywodzi się ze stylu Lagom i jest to po prostu przerwą na kawę z przyjaciółmi, do której Szwedzi zajadają się cynamonowymi bułeczkami, kanapkami lub owocami. Jest to zarówno przerwa w pracy ze współpracownikami, przerwa na kawę studentów pomiędzy zajęciami, czy weekendowa fika rodzinna, gdzie do kawy często serwowane są domowe wypieki.

Kto nie lubi filiżanki pachnącej świeżej kawy, której aromat rozchodzi się po całym domu lub biurze. Już samo przygotowanie kawy nastraja nas pozytywnie i pobudza nasze kubki smakowe. A jeszcze kawa wypita w pięknej filiżance pozwala nam się uśmiechać do siebie i przyjaciół z którymi ją pijemy.

Polacy wypijają dużo kawy w ciągu roku, ale do rekordzistów należą Szwedzi, którzy spożywają przeciętnie 7,32 kg kawy na dorosłego obywatela, podczas gdy w Unii Europejskiej średnia ta wynosi 4,83 kg. Szwedzi znajdują się w pierwszej trójce krajów, w których konsumpcja kawy jest najwyższa na świecie. Spytanie pewnie dlaczego? Wiąże się to wprost w kulturą Fika!

Trzymajcie się zdrowo!

A jak chcecie do swojego domu wprowadzić trochę skandynawskiego stylu – zapraszam do naszego sklepu 🙂

Przytulny styl skandynawski we wnętrzach! Jakie ma cechy?

Uczucie spokoju, komfortu, wyciszenia i przyjemności towarzyszy mi zawsze jak wchodzę do mojego domu.
Dom to oczywiście rodzina, ludzie, którzy go tworzą i to jest najważniejsze.

Całość u mnie uzupełnia dom urządzony w stylu skandynawskim. Jasne ściany, drewno, szkło, dobrej jakości porcelana, zieleń kwiatów – wszystko to przyprawia mnie zawsze o uśmiech jak przekraczam próg mojego domu 🙂

Styl skandynawski to również dzikość i chłód oraz silny związek z naturą, a także minimalizm, prostota i funkcjonalność. Styl ten wywodzi się z takich krajów jak Szwecja, Norwegia i Dania. Jakbyśmy chcieli poszerzyć to grono o Finlandię, wtedy będzie mowa o stylu nordyckim.
Kraje te powiązane są ze sobą więzami historycznymi oraz kulturowymi i tworzą pewną całość.

Styl skandynawski sprawdzi się zarówno w małych mieszkaniach, jak również w dużych domach.
A ja dzisiaj opowiem Wam o jego najważniejszych cechach 🙂

  • Jasne wnętrza, ściany w kolorze białym, który jest uniwersalny i sprawdzi się w każdym pomieszczeniu lub jasne szarości.
    Jasne kolory ponadto optycznie powiększają wnętrze, a o to nam chodzi! Ponadto kolor biały – dobrze komponuje się z drewnem, a także kojarzy się z czystością, porządkiem.
    Szary jest z kolei bardziej elegancki, u nas w domu salon, jadalnię i kuchnię otwartą na salon mamy w jasnych szarościach. Kolor ten oddaje spokój, elegancję, jest przyjemny dla oka.
  • Drewno! Drewna jest dużo w stylu skandynawskim. Ale co tu dużo mówić jest to bardzo przyjemny w dotyku, naturalny materiał. W naszym domu w salonie króluje dębowa deska. Podłoga jest przyjemna podczas chodzenia i pięknie się prezentuje. A że jest to centrum dowodzenia domu, tutaj spędzamy najwięcej czasu wybór ten okazał się dla nas oczywisty. Deski mają już wprawdzie na sobie ślady użytkowania,rzut resorakiem, czy ślad po plamie z soku, który godzinami był na podłodze i wcześniej go nikt nie zauważył. Ale wybraliśmy do salonu deskę olejowaną, można ją miejscowo naprawiać, odrestaurować. Nie robiliśmy tego jeszcze, ale jak przyjdzie na to czas na pewno się z Wami podzielę efektem 🙂
  • Szkło o najróżniejszych kształtach, karafki, wazony, dzbanki, patery, klosze. Szkło to materiał o spokojnej, czystej strukturze, jest jednym z najstarszych materiałów, które stosuje człowiek! W szkle można umieścić wszystko – kwiaty doniczkowe, bukiet kwiatów zerwanych o poranku z naszego ogródka, trawę z łąki z lata, która dotrwa do jesieni. W szklanych pojemnikach możemy też przechowywać pamiątki z podroży, będą pięknie się prezentować, a nie będą chłonąć kurzu z domu. Szklane wazony o kształcie walca, kuli, stożka to idealne miejsce na świece. I tym samym możemy przejść do następnego ważnego punktu stylu skandynawskiego.
  • Świece – Duńczycy są narodem który wypala najwięcej świec na jednego mieszkańca w całej Europie. W Danii króluje Hygge, którego nieodłącznym elementem są własnie świece. Hygge to ciepła, przyjemna, intymna atmosfera. To stan, w którym czujesz miłość, ciepło i bezpieczeństwo. I jest to przede wszystkim czas, który spędzasz z bliskimi.
  • Następny ważny punkt to – oświetlenie, które rozświetla każdy kąt w domu.Lampy skandynawskie są oszczędne pod względem formy, mają najczęściej minimalistyczne oprawy czy klosze, abażury i są wykonane z naturalnych materiałów. Mają za zadanie rozświetlić pomieszczenie, wprowadzić ciepło, spokój i harmonię.
  • Ciekawe dodatki i rośliny! Ramki z pamiątkowymi zdjęciami, dzięki którym możemy wracać do naszych wspomnień zawsze kiedy na nie spojrzymy. Grafiki i obrazy na ścinach z naturalnymi motywami. Dopełniają to wszytko rośliny w soczystych zieleniach, które ożywią każde pomieszczenie. Można je umieszczać w wiszących kwietnikach, w ozdobnych donicach i wazonach, a nawet możemy robić całe zielone instalacje, aranżacje – czyli swój własny Skogluft, o którym pisałam jakiś czas temu. Kilka gatunków, które będą dobrze się prezentować w skandynawskich aranżacjach, to przede wszystkim: drzewka figowe lub drzewka oliwne, fikusy, monstera dziurawa w donicy lub pojedyncze liście w wazonie. A także różne gatunki palm w wysokich, w smukłych donicach ustawionych na ziemi, różnokształtne sukulenty w niedużych doniczkach,„pieniążki” czy storczyki.
  • A na końcu zaszyjmy się pod ciepłym, miękkim kocem, bo w stylu skandynawskim ważne są naturalne tkaniny i tekstylia. Najczęściej spotkane są tkaniny bawełniane i lniane. Poduszki, których dużo zarówno w salonie, sypialni czy dziecięcych pokojach. Kocyki, małe i duże, którymi możemy przykryć się w chłodniejsze jesienne i zimowe wieczory, lub przedłużyć lato na tarasie. Tutaj jeszcze dorzuciłabym ręczniki, u nas królują białe i szare, ważne żeby były miękkie i pachnące, przyjemne w dotyku, dzięki którym po wyjściu z wieczornego prysznica czy kąpieli poczujesz się zawsze wyjątkowo.

Holde varm! 🙂

 

Hyggelig od Hygge! Skandynawskie dodatki do domu!

Przytulny, ciepły, wygodny, lubicie te odczucia?

Duńskie hyggelig można przetłumaczyć właśnie w ten sposób.  Hygge to przyjemność, komfort i odpoczynek na co dzień. Składa się to na styl skandynawski, który jest mi bardzo bliski i mam dowody na to, że nie tylko mnie 🙂

Od paru dobrych lat wiadomo że Duńczycy to najszczęśliwszy naród w Europie! Jak oni to robią? W Danii Hygge jest wpisane w ich styl życia, mentalność Duńczyków. Oni lubią się dobrze czuć i otaczać się pozytywnymi wnętrzami i przyjaciółki, społecznością, która Hygge tworzy i daje komfort psychiczno-fizyczny. Wszystko to składa się na skandynawskie wnętrza, które łatwo można odróżnić od innych. Jest tam ciepło, przytulnie, a także wygodnie, jasno i naturalnie.

W trudnym czasie, który teraz dotknął pośrednio lub bezpośrednio każdego z nas dom staje się naszą enklawą, spokojem i bezpieczną przystanią w podwójnym wymiarze, a rodzina, jej zdrowie i bezpieczeństwo są w tej chwili najważniejsze.

Zaczynamy doceniać naszą przestrzeń i urządzamy, zmieniamy ją tak, żeby stała się właśnie komfortowa, wygodna, przyjemna dla oka, jak również wzbudzała same pozytywne emocje. Pewnego pochmurnego popołudnia, których w ostatnim czasie było więcej niż zakładałam, usiadłam w wygodnym fotelu w pokoju córki i spisałam

Kilka zasad, które może i Tobie pozwolą dodać Twojemu wnętrzu uczucia hyggelig:

  • Lubicie kwiaty? Ich zapach, kolor?

Ja uwielbiam zieleń roślin doniczkowych i cieszę się z każdego nowego kwiatka, który pojawia się na roślince. Takie małe radości, warto jest duplikować, więc w każdym pomieszczeniu mam przynajmniej jeden kwiatek, małą roślinkę, która zarówno wpłynie na nas pozytywnie pod względem wizualnym, ociepli wnętrze, jak również będzie małym symbolem Skogluft, czyli „leśnego powietrza” o którym już kiedyś pisałam. Taka mała roślinka potrafi również oczyścić powietrze 🙂

  • A świece i piękne podstawki pod świecie?

Co o nich myślicie. U nas królują w salonie, jadalni i kuchni – czyli w pomieszczeniach gdzie spędzamy najwięcej czasu. Już niezapalone świece w pięknych świecznikach zdobią wnętrze. Wieczorem zaś, po ich zapaleniu możemy wprowadzić przytulną, ciepłą i kojąca atmosferę.

  • Duńskie hyggelig to też pyszne jedzenie.

Muszę tutaj zrobić przerywnik na…  dobre jedzenie. Uwielbiam do kawy pachnące, cynamonowe bułeczki Kanelbulle, na obiad norweskiego Gravlaxa, pysznego marynowanego łososia, który trzeba robić minimum 3 dni, ale efekt jak dla mnie piorunujący, łosoś rozpływa się w ustach 🙂 Czy mięsne kotleciki köttbullar z żurawiną….. I tu Mistrzem Świata w tej kwestii jest mój mąż, który zafascynowany kuchnią nordycką, skandynawską, a także chorwacką i włoską wyczarowuje cuda w kuchni i urządza dla naszych przyjaciół i znajomych wieczorki tematyczne! A to wieczór z kuchnią szwedzką, a to duńską, czasem chorwacką, a na koniec serwuje włoską pizze… lepszej nie jadałam nawet we Włoszech!

  • Lubicie drewno? Jego zapach, teksturę, kolor?

Ja kocham drewniane dodatki do wnętrz, naturalne, przyjemne dla oka, naszych dłoni. Stąd u nas w kuchni np. drewniane deski, półeczka na drobne akcesoria, nóż do masła z drzewa oliwnego, czy bambusowa drabinka na ręczniki w łazience.

  • A świeżo zebrane kwiaty? A może kwitnącą gałąź w ładnie wyglądającym wazonie?

Najlepiej takie elementy wyglądają w szklanym wazonie, który można postawić na stole, parapecie czy komodzie i gdziekolwiek Ci się zamarzy 🙂 Szkło oprócz drewna to drugi materiał, który bardzo lubię, można z niego wyczarować cudowne rzeczy i kształty….

  • Jeszcze lampiony!

Lampiony, które można zobaczyć u nas w domu w wiatrołapie, salonie, na półpiętrze schodów i docelowo na naszym tarasie, który na razie jeszcze jest na papierze, ale mój ambitny mąż podjął się jego zrobienia. Jak myślcie z czego będzie zrobiony?… Oczywiście z drewna 🙂 Lampion można wypełnić w środku świecą, ale może udekorować go i zaaranżować zgodnie ze swoją fantazją. U nas króluję jeszcze szyszki, muszle i nietypowe kamienie.

lampiony

  • Oprócz szkła i drewna uwielbiam jeszcze dobrą porcelanę!

Czy kawa w ładnym kubku nie smakuje lepiej? A muffiniki robione z dziećmi nie wyglądają ładniej na ceramicznej paterze przykryte szklaną pokrywką? Ja uwielbiam takie detale, harmonizują i upiększają one wnętrze i wywołują uśmiech na mojej twarzy. Do tej pory pamiętam filiżanki mojej babci, która sama zbierała kwiaty na herbatę, suszyła je i sama tworzyła mieszanki. Jako mała blond dziewczynka siedziałam jej na kolanach, a ona w sowim kwiecistym fartuchu zaparzała mi takie cuda, których zapach i smak pozostał w mojej pamięci do tej pory.

Podsumowując trzymajcie się wszyscy zdrowo i ciepło i kolekcjonujcie tylko te najlepsze wspomnienia oraz otaczajcie się hyggelig wnętrzami, albo jak kto woli wnętrzami po skandynawsku 🙂

 

Skogluft

Norweski sekret – Skogluft! Mieszkaj i żyj zdrowo!

Opowiem Ci pewną historię… historię o skąpcu, który wybiegał z domu każdego dnia z ogromnym, parcianym workiem. Trzymał go mocno w rękach i biegał z nim szybko i chaotycznie po swoim ogrodzie. Dlaczego? Bo z oszczędności zbudował… dom bez okien i postanowił zebrać promienie słońca, żeby starczyło mu światła na wieczór, jak już słońce zajdzie za horyzont. Jednak nie było to możliwe… Tak samo nie da się wchłonąć energii pochodzącej z natury, aby później wydzielać ją sobie porcjami według potrzeby i pomysłu.

Zdradzę Ci dzisiaj sekret, dzięki któremu:
– znacznie podniesiesz żywotność i swój poziom energii,
– obniżysz odczuwanie stresu,
– podwyższysz swoją odporność,
– ochroni Cię on przed efektami ubocznymi miejskiego życia,
– obniżysz poziom zanieczyszczenia w domu,
– znacznie poprawi się Twój poziomem koncentracji i poczucia spokoju.
Poniższe zależności udokumentowane są naukowo!

Zmęczenie, czy wyczepianie to choroba cywilizacyjna, która staje się coraz powszechniejsza. Wszyscy mamy „niedobory natury”, a to właśnie natura pozwola walczyć ze zmęczeniem i wyczerpaniem. Ból głowy, rozkojarzenie, zmęczenie, podrażnienie dróg oddechowych – można wyeliminować ze swojego życia dzięki… Skogluft. Tłumacząc z norweskiego termin ten oznacza leśne powietrze, a chodzi w nim o wprowadzenie roślin i światła do pomieszczeń, w których najczęściej przebywamy. Ale odpowiednich roślin i odpowiedniego światła.
I tutaj z pomocą przychodzi nam NASA! Amerykańska Agencja Kosmiczna w specjalnym badaniu ustaliła 18 gatunków roślin, które powinny się znaleźć w każdym mieszkaniu, domu, czy miejscu pracy.
Czy wiecie, że takie paskudztwa jak benzen, amoniak, ksyleny, trichloroetylen i aldehyd mrówkowy – to pięć chemicznych zanieczyszczeń, które często krążą w powietrzu, którym na co dzień oddychamy! Pochodzą ze spalin, dymu papierosowego ale także z farb, barwników czy elementów, z których zbudowane są pomieszczenia. Codzienne wdychanie tego „koktajlu” może być niebezpieczne dla zdrowia, jeżeli będziemy stykać się codziennie z taką mieszanką. W okresie jesienno-zimowym dochodzi również zanieczyszczenie powierza, ze spalania węgla – smog, który jest bardzo uciążliwy. Jak wiadomo, tak zanieczyszczone powietrze szczególnie niebezpieczne jest dla dzieci i osób starszych.
Amerykańska Agencja Kosmiczna przeprowadziła badania roślin które mają wpływ na oczyszczanie powietrza. I tym samym powstał ranking 18 roślin, które najbardziej oczyszczają powietrze:
– daktylowiec niski
– nefrolepis wyniosły
– Nephlorepis obliterata
– zielistka Stenberga
– aglaonema
– Dypsis lutescens
– figowiec benjamina
– epipremnume złosiste
– anturium Andrego
– lisriope szfirkowata
– rapis wyniosły
– gerbera Jamesona
– dracena wonna
– bluszcz pospolity
– sensewieria gwinejska
– dracena
– dracena odwrócona
– chryzantema wielokwiatowa.

Ale to jeszcze nie wszystko! Ponieważ przestrzeń z roślinami trzeba odpowiednio przygotować i zagospodarować i zawsze trzeba uzupełnić ją odpowiednim światłem. I tutaj z pomocą przychodzi nam książka autorów Jorn Viumdal oraz Christian Heyerdahl „Skogluft. Mieszkaj zdrowo, Norweski sekret pięknego i naturalnego mieszkania”. Właśnie wpadła w mojej ręce i za tydzień o tej samej porze napisze Wam jak zrobić u siebie w domu czy w biurze swoją enklawę, która może przynieść tak wiele korzyści dla naszego zdrowia i samopoczucia 🙂

W książce Viumdal’a znajdziemy wiele ciekawych propozycji. Jej autor pracuje z roślinami ponad 30 lat! Pozwoli on nam stworzyć i zadbać o miejsce, w którym przebywamy na co dzień, podpowie wiele rozwiązań, aranżacji wnętrz, przestrzeni, która w z udziałem naszej pacy, kilku godzin zaangażowana i niewielkich środków finansowych odmieni naszą przestrzeń na zawsze. Ale o tym już w następnym wpisie, który pojawi się w przyszłym tygodniu 🙂

Hygge, świece i skandynawski optymizm

Ciepły, wesoły płomień świecy rozwesela wnętrze, pokój dostaje nowe życie, patrzy się na niego zupełnie inaczej… W powietrzu unosi się zapach lawendy lub cynamonu z pomarańczą… oświetlenie jest kluczem do Hygge. Duńczycy pytani o to z czym najczęściej kojarzy im się Hygge 85% z nich odpowiada, że Hygge to przede wszystkim w pierwszej kolejności świece.

Jesień i zima to najlepszy czas na rozgrzewający blask świecy. W tych porach roku ponad połowa Duńczyków niemal codziennie zapala świece, dni są krótsze i chcemy rozjaśnić nasze wnętrza.
W grudniu zużycie świec w Danii wzrasta aż trzykrotnie! My również w Polsce zaczynamy doceniać jak mała, pachnąca świeca potrafi pobudzać nasze zmysły 🙂

U nas w domu świece zobaczysz na parapecie, ławie, stoliku i w łazience, żeby zawsze były pod ręką i mogły nam towarzyszyć podczas picia pachnącej aromatycznej kawy, pysznego obiadu czy podczas błogiej, relaksującej kąpieli. Stają się uzupełnieniem tych chwil 🙂

Jeszcze niedawno uwielbiałam stawiać wszędzie pachnące TEALIGHTY z Ikei, o przeróżnych zapachach i kolorach, zaczynając od wanilii i kończąc na pomarańczy. Do czasu aż odkryłam… ekologiczne świece sojowe i świece z wosku pszczelego. TEALIGHTY z Ikei posiadają niestety w sobie parafinę, naturalne świece z wosku pszczelego są jej pozbawiane 🙂 Yehhh! 🙂

Staramy się rodzinnie być przyjaźni dla otaczającego nas środowiska, zarówno jeżeli chodzi o segregację odpadów, niemarnowanie żywności, kochamy to co naturalne w naszym otoczeniu i przyglądamy się bardzo temu co trafia do naszej lodówki, więc przejście na świece z wosku pszczelego i ekologicznego wosku sojowego okazało się dla nas… naturalne.

Co najlepsze, świece z wosku pszczelego mają również właściwości zdrowotne! I tu już mają moją wielką miłość! Przede wszystkim łagodzą dolegliwości górnych dróg oddechowych, gdzie dla naszego Kuby, który co jakiś czas przynosi kaszel czy katar z przedszkola, jest to duży, dodatkowy atut. Ponadto normalizują ciśnienie krwi i podnoszą wydolność całego organizmu! I jeszcze coś – świece z wosku pszczelego zwiększają również zdolność zapamiętywania.
Dużo tych właściwości jak na małe pachnące świece, które dla mnie do tej pory pozytywnie koiły zmysły i tworzyły nastrój, teraz odpalając świecę wiem, że wpływa ona również na naszą rodzinkę zdrowotnie 🙂

Dorzucę jeszcze jedną wisienkę na torcie – świeca z wosku pszczelego spala się bezdymowo, a wydzielane z jej płomienia ujemne jony oczyszczają powietrze.
Było coś dla ciała, jest również dla ducha, ponieważ świece z wosku pszczelego pozytywnie działają na nas samych, powodują przepływ dobrej energii, a także wyciszają emocje i uspokajają nerwy. No i proszę, to już wiemy jakie jest jedno ze źródeł skąd Skandynawowie czerpią swój optymizm 🙂

Świece z wosku pszczelego i z ekologicznego wosku sojowego stają się coraz bardziej popularne, ale są jeszcze ciężko dostępne od ręki w sklepach stacjonarnych, mnie udało się znaleźć takie… ręcznie robione, z miłością i dopieszczeniem, gdzie każdy egzemplarz powstaje z przekonaniem, że świeca będzie dobrze służyła jej przyszłemu właścicielowi, że ukoi jego zmysły oraz rozjaśni i rozweseli jego dzień. Takie świece znajdziesz na www.hikari.com.pl Kocham, ubóstwiam i jestem fanką do końca życia i jeden dzień dłużej 🙂