Żywność jest bardzo ważna – małe duże kroki :)
Czerwiec 14, 2018 10:01 am






Wpadasz do sklepu – półki uginają się od produktów z kolorowymi etykietami, w najróżniejszych opakowaniach, żeby tylko przyciągnąć naszą uwagę… prawie z każdej półki uśmiecha się do nas promocja, druga sztuka 50 % gratis, 3 w cenie 2 itp., myślimy sobie grzech nie skorzystać, przecież to się opłaca! Czy na pewno? Mamy tendencję do chaotycznych zakupów. Wpadamy do sklepu często bez planu, na zasadzie „zobaczę co będzie” i wtedy kupię. Jak już wejdziemy do sklepu, oby jeszcze nie z pustym żołądkiem zaczynamy wrzucać do koszyka to co wpadnie nam w oko, z promocji, w kolorowym opakowaniu i często w nadmiarze, ilości, którą nie jesteśmy w stanie w terminie wykorzystać, której część prędzej czy później… się zmarnuje i wyląduje w koszu.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa ok. 1/3 żywności marnuje się codziennie na świecie. To jest bardzo dużo! Czyli jedna na trzy torby z żywnością zakupioną w sklepie nigdy nie zostanie zjedzona! Co za tym idzie nie marnuje się tylko sama żywność, ale nakłady pracy i energii, które zostały włożone w jej wyprodukowanie, woda, ziemia uprawna.

Jak temu zapobiegać?


Po pierwsze
zakupy trzeba PLANOWAĆ. Najlepiej posiłki planować w rozkładzie tygodniowym. Siąść z kartką lub laptopem/smartfonem (ja wolę to drugie rozwiązanie, żeby mieć dostęp do pliku z planem posiłków z każdego urządzania, kartki można zapomnieć i znowu nasze zakupy mogą stać się chaotyczne), korzystam przy tym z narzędzia Nozbe, ale każde narzędzie jest dobre, jeżeli jest skuteczne. Nozbe łączy po prostu to co mi najbardziej odpowiada, jest prosty w obsłudze i mogę planować w nim wszystko z podziałem na projekty, sprawy, zdania do wykonania. I co jeszcze – Nozbe mam na laptopie, smartfonie i tablecie, więc jest zawsze pod ręką, kiedy chcę coś uzupełnić, dopisać, albo odhaczyć, że udało mi się coś zrealizować, wykonać (to lubię najbardziej – a potem sobie zerkam ile mam już spraw ukończonych i jak dużo udało mi się już wykonać). Nie muszę szukać kartek z listą zakupów w torebce, która czasem potrafi w niewyjaśnionych okolicznościach ją zawieruszyć. I jeszcze jeden duży plus, z Nozbe korzysta również mój mąż i jak zaproszę go do któregoś z moich projektów (menu na cały tydzień i lista zakupów), Wojtek może zrobić bez problemów zakupy, wystarczy ze przydzielę mu dane zadane do wykonania w projekcie. Nozbe możecie wypróbować przez 30 dni za damo, a jak zarejestrujecie się przez link z mojego wpisu KLIK macie gratis 60 dni użytkowania Nozbe :))

Pewnie myślicie co to za przyjemność planowanie obiadów, bo to zazwyczaj sprawia nam największą trudność, trzeba być przecież spontanicznym. Oczywiście! Ale można być spontanicznym z głową w ramach tygodniowego planu 🙂 i tutaj możemy robić drobne przesunięcia i zmiany, a nasz portfel i środowisko na tym nie ucierpi.
Siadamy więc wygodnie w fotelu, kanapie, lub na czymkolwiek gdzie siedzi nam się wygodnie i spisujemy najpierw to co lubimy jeść na śniadanie, później obiad i kolację. Oczywiście patrzymy nie tylko na siebie, ale również na członków rodzinny dopisując do listy potraw upodobania męża czy partnera i dzieci – jeżeli je mamy 🙂
Lista może stać się wtedy długa, no ale warto przecież menu urozmaicać 🙂
Z natłoku luźnych pomysłów i przemyśleń układamy plan na cały tydzień. Następnie rozpisujemy sobie jakie produkty są nam potrzebne do wykonania poszczególnych dań i potraw i tworzymy listę zakupów.
Warto taką burzę mózgów z planowaniem posiłków zrobić w piątek, lub sobotę, jak wszyscy są już w domu i każdy z członków rodziny może dołożyć do lisy coś od siebie 🙂


Po drugie, jeden produkt można wykorzystać na wiele sposobów.

Np. z połówki kalafiora możemy mieć główny składnik do zupy kalafiorowej, a drugą połówkę następnego dnia przygotować w małych różyczkach do gotowania na parze, jako dodatek do dania głównego. Warto o tym pamiętać, bo często się zdarza, że nie jesteśmy w stanie w ramach jednej potrawy wykorzystać całego otwartego produktu, a przecież ma on swoją datę przydatności, i nie może w nieskończoność czekać na ponownie użycie w lodówce, bo znowu za jakiś czas wyląduje w koszu.


Po trzecie ważny jest sposób przechowywania żywności
,żeby jak najdłużej zachowała swoje wartości i się nie psuła. Najlepsze są odpowiednie pojemniki, a nie folia żywnościowa. Warto wiedzieć również jakie produkty na jakich półkach najlepiej poustawiać.
Wskazówki jak przechowywać żywność w danej lodówce zostawia nam zawsze producent danej lodówki. My mamy Samsunga Side by Side z większą częścią na lodówkę i mniejszą na zamrażalkę – wygodne rozwiązanie dla całej rodzinki.
Lodówka posiada m.im. szuflady Big Box, które są idealne do przechowywania owoców, warzyw. Posiadają one otwieraną pokrywę, która pozwala na dłużej zachować ich świeżość. Szuflady znajdują się oczywiście na dole lodówki (jak w większości :)).
Na drzwiach lodówki mamy dwie wygodne zamykane półki, jedna to kieszeń na produkty mleczne, która umożliwia przechowywanie drobnych i delikatnych produktów, takich jak: nabiał, masło, jogurt, czy delikatne sery i druga z pojemnikiem na jajka. My jesteśmy jajkożerni wraz z mężem, uwielbiamy jajka w każdej postaci, więc u nas ta półka musi być zawsze pełna – oczywiście jajka mamy od „szczęśliwych kur” biegających po łące 🙂
Mamy jeszcze u nas barek na napoje – to bardziej chciał mąż niż ja, ale opcja ta się sprawdza. Umożliwia przechowywanie najczęściej wykorzystywanych produktów bez konieczności otwierania drzwi lodówki (oszczędność energii), u nas stoi tam sok, mleko i czasem piwko 🙂
Poza tym w większości lodówek sprawdza się układ zaczynając od góry lodówki:
– nabiał, mleko kefiry, jogurty, dżemy , powidła itp.
– serki, twarożki, wędliny, kiełbaski
– produkty mięsne na obiad
– pozostałości z obiadu, najlepiej w odpowiednich plastikowych pudełkach do przechowywania żywności,
– owoce i warzywa.

Na nadchodzący weekend zachęcam więc wszystkich do przygotowania rodzinnej listy posiłków i zakupów oraz do zrobienia małych porządków w lodówce. Szybko zobaczycie, że to łatwe i przyjemne, daje dużo satysfakcji i małe rodzinne Lykke.